Dobry pędzel do konturowania z Avon

sobota, 5 marca 2016 | 38 komentarzy:
Dziś szybko, zwięźle, i na temat - a temat gorący od dłuższego czasu, bo choć dwa lata temu konturowanie było jeszcze raczkującym trendem, dziś rozgościło się na dobre na blogach i w kosmetyczkach. Skoro już każda z nas ma w swoich zasobach odpowiedni brązer (lub bronzer :) to pozostaje jeszcze kwestia pędzla. Spodziewałybyście się, że znajdziecie taki w Avon?

Pędzelek z Avonu zwrócił moją uwagę w jednym z ostatnich katalogów. Od jakiegoś czasu, po wieloletniej przerwie, regularnie zamawiam coś właśnie tej marki. Jestem zadowolona z kremów, płynów do kąpieli, czasem wpadnie mi w oko coś z kolorówki (koniecznie zwróćcie uwagę na pomadkę o nazwie Carnation - jest fenomenalna). Długo szukałam ściętego pędzla do konturowania, więc gdy natknęłam się właśnie na ten, w cenie 18,99zł - wrzuciłam go do zamówienia. Skojarzył mi się z takim niewielkim, płaskim pędzelkiem dołączanym do produktów W7- kojarzycie je? 

Pędzel jest niewielki, ale nie jest też miniaturowy. Na szerokość jest mniej więcej taki, jak opakowanie od Bahama Mama. Jest to typowy, płaski pędzel, o lekko zaoblonym, ale wciąż ostro ściętym kształcie stworzonym do wyraźnego konturowania twarzy. Włosie jest miękkie i śliskie, dość gęste. Dodatkowo, pędzel przychodzi w małym, aksamitnym etui. 

Jeśli jednak chodzi o sedno sprawy, czyli działanie: pędzel idealnie sprawdza się do mocniejszego konturowania twarzy chłodnym brązerem. Robi dokładnie to, czego od niego oczekiwałam - pozwala stworzyć mocniej zarysowaną linię, ale jest też na tyle puchaty i śliski, że wygodnie się ją nim później rozciera. Dobrze wyznacza zarówno linię tuż pod kością policzkową, jak i przy linii włosów, na czole - a tam, posługując się bardziej okrągłymi pędzlami, zawsze narobiłam sobie plam. Ten, dzięki specyficznej, wąskiej konstrukcji, robi niezbyt szeroki ślad dokładnie tam, gdzie ma być. Brązer dobrze się na niego nabiera. Bezproblemowo się go czyści (u mnie - mydło Linda z Biedronki, to bez Sodium Tallowate, czyszczę nim wszystkie pędzle), schnie ekspresowo. Jeśli szukacie czegoś do pary z brązerem - z czystym sumieniem polecam tego malucha. Nada się też do nakładania rozświetlacza - tuż nad kością policzkową. Znajdziecie go w aktualnym katalogu Avon, jest także online (podlinkowałam wcześniej). U mnie idealnie dopełnił szeregi codziennych pędzli do podstawowego makijażu.
Kupujecie czasem w Avon? Czy porzuciłyście zakupy katalogowe na etapie podstawówki i perfum Celebre? :)
Zapraszam do dyskusji:
  1. Regularnie zamawiam coś z AVON-u, aktualnie jestem zakochana w ich najnowszych matowych pomadkach :) bardzo lubię także "avonowskie" mgiełki do ciała, a i kolorówka czasami mnie pozytywnie zaskoczy :)
    Odnośnie postu - bardzo mi się przydał, bo przymierzałam się do zakupu tego pędzla, ale szukałam jakiejś rzetelnej recenzji :)
    zagubionawpokoju.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Avon w kategorii mgiełek, takich zapachowych drobiazgów jest fajny. Zresztą pośród niektórych nieudanych zapachów, są linie które od lat dają radę. U mnie cała seria Today Tomorrow Always :)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o zapachy, to ja jestem zakochana w perfumach od Christiana Lacroix - "Nuit". Są przepiękne, jednak za tak wysoką cenę mogłyby być odrobinę trwalsze :)

      Usuń
  2. Ja zamawia kosmetyki, perfumy w Avon☺ jestem zakochana w wodzie Celebre❤ pędzel ten z postu też już posiadam tylko szukam jakiegoś dobrego i w miarę cenowo rozświetlacza☺ jakbyś mogła mi coś doradzić, pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecę rozświetlacz My secret piękny, bezrobinkowy i kosztuje chyba 13 zł :)

      Usuń
    2. Podpisuję się pod tym z mySecret - tani, w pięknym kolorze i chyba jedyny drogeryjny o tak aksamitnej konsystencji. Rzut oka na niego tu: http://miskejt.blogspot.com/2015/08/cztery-rozswietlacze-godne-mary-lou.html :)

      Usuń
  3. Ja zamawia kosmetyki, perfumy w Avon☺ jestem zakochana w wodzie Celebre❤ pędzel ten z postu też już posiadam tylko szukam jakiegoś dobrego i w miarę cenowo rozświetlacza☺ jakbyś mogła mi coś doradzić, pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wibo diamond illuminator, lovely gold (lub silver jeśli masz chłodny typ urody) highlighter, my secret face illuminator powder - to z takich tańśzych :)

      Usuń
    2. Wibo, Lovely, My secret - święta drogeryjna trójca :D

      Usuń
  4. Wieki nie zamawiałam z Avonu, w szkole średniej Avon to był hit chyba kazdy coś zamawiał :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem konsultantka z Avonu, ale tak raczej z przypadku niż z zafascynowana tymi kosmetykami(nie zamawiam bez opamietania wszystkiego co dają w promocji), chociaż muszę stwierdzić, że ostatnio Avon zaskakuje i ma coraz wiecej naprawdę udanych produktów z kolorowki(matowe szminki, żelowe kredki do oczu, żelowe lakiery i parę innych) kilka zapachow oraz z planet spa(jeśli komuś nie zależy na mega naturalnych składach oczywiście). Nie staram się wciskać na siłę wszystkiego co jest w katalogu klientom i jeśli mam wątpliwości co do jakości któregoś z nich to po porostu i o tym mówię ale jest ostatnio sporo produktów które mogę śmiało polecić 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje że w Avonie jest całkiem dobra jakość. Fakt, ostatnio zamówiłam taki krem pod oczy dwufazowy - krem+żel i gdzieś wyczytałam, że ma nieciekawe składniki, ale moja skóra akurat dobrze toleruje zarówno dzienne kremy z Avonu jak i ten. Na pewno kolorówka daje radę, wspomniana pomadka Carnation, którą teraz kliknęłam za 10zł przypomina mi wręcz Creme Cup z Maca :)

      Usuń
    2. To zależy przecież od tego jak nasza skóra reaguje na różne składniki, moja mama też używa tego kremu+żelu i "korektora zmarszczek" i jest z nich zadowolona, a po złotej emulsji szczypie ja skóra. A co to tych pomadek, zamówiłam sobie w kolorze red supreme i jak się nią pomalowałam to mam wrażenie, że przypomina ona znowu Russian Red, szkoda że nie posiadam tej z Maca bo chętnie bym zobaczyła porównanie tych dwóch produktów 😉

      Usuń
  6. No dobrze, chyba czas przeprosić się z Avonem i po latach złożyć jakieś zamówienie. Miałam ochotę na matowe pomadki, a teraz jeszcze ten pędzel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto przypomnieć sobie Avon. Chociaż to trochę uzależnia, bo niby tyle kosmetyków w drogeriach, a jednak jest coś kuszącego w tych katalogach ;) ja zawsze coś dorzucę ostatnio. Przynajmniej nie ma rozczarowania jakością :)

      Usuń
  7. Też mam ten pędzel już ok. miesiąca i z lekkim wstydem muszę się przyznać, że jeszcze go nie używałam :) Chyba trzeba zaraz nadrobić tę zaległość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak macie zamiar przepraszać się z avon zapraszam- mam możliwość tworzenia indywidualnych kont. Zniżki i promocje czekają ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama jest konsultantką, także już do niej pędzę i składam zamówienie :) Mam podobny pędzel z Chanel, ale zostawiłam u kuzynki, koniecznie muszę go odzyskać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, trudno mi ocenić jak się ma Avon do Chanel, ale tak obiektywnie jest bardzo w porządku :) jak Mama jest konsultantką, to będziesz go miała jeszcze 20% taniej :D

      Usuń
  10. Miałam dużą awersję do tych kosmetyków, ale niedawno odkryłam, że mają genialne płyny do kąpieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je, te w dużych butlach, od lat takie same :) ten czekoladowy... <3

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Idą ostro. Duży wybór, ale na szczęście - pamiętają też o jakości :) nie dziwię się, bo konkurencja w segmencie kosmetycznym jest porażająca.

      Usuń
  12. Ciekawe egzemplarz. Jestem ciekawa jak z trwałością ich akcesoriów, bo nigdy pędzli z Avonu nie miałam ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, kompletnie nic. Ale jak tak patrzę na niego, to nie wygląda na specjalny delikates, powinien posłużyć :D

      Usuń
  13. Dawno nie zamawiałam z Avonu. Czarną kredkę żelową ostatnio, ale to było z trzy lata temu. Niemniej matowe pomadki mnie zainteresowały i ten pędzelek też fajny. Avon zaskakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazwyczaj ich pędzelki były do bani, ten wygląda dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja w Avonie kupuję jedynie perfumy, nigdy nie byłam zadowolona z innych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przypomina mi ten pędzel z Narsa lub Tarte. Moim zdaniem ma trochę za długie włosie, łatwo stracić kontrolę- oczywiście dla mnie.
    Fajnie, że Avon się rozwija, w sumie, jest znany, tani i podobno dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, a u mnie ta długość dobrze robi, bo zwykle ciachnę za mocną kreskę, i on się fajnie potem sprawdza do roztarcia :) w ogóle w Avonie są czasem fajne takie dziwadełka, np. ostatnio widziałam też taką szczotkę specjalnie do prostowania włosów - zamykaną jak prostownica :)

      Usuń
  17. zastanawiałam się wczoraj czy go zamówić :) ale zdecydowałam się na pędzel do podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fenomenalny blog a zdjęcia fantastyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiałam się właśnie nad tym pędzlem :P Prawie w ogóle nie zamawiam produktów Avon ;)

    OdpowiedzUsuń