Wibo Neutral Eyeshadow Palette - piękna wiosenna nowość od Wibo

sobota, 12 marca 2016 | 44 komentarze:
W ostatnim czasie, jeśli chodzi o markę Wibo, gorąco zrobiło się wokół dwóch nowości paletkowych. Jedna, bardziej kontrowersyjna i okrzyknięta kopią palety Urban Decay nie skusiła mnie na tyle, żeby ją kupić, gdy jednak zobaczyłam kartonikową, skrzącą się złotem i czekoladowym brązem wersję Neutral - co mogłam zrobić? W związku z tym, dzisiaj o tej palecie właśnie. Czy warto, czy fajna, czy pigmentacja na tak, czy na nie - po żołniersku, konkretnie, ale przede wszystkim - mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie - kusząco wizualnie. Bo wizualnie kusi ona bezsprzecznie. Zapraszam.

Przede wszystkim nie mogę nie zacząć od tego, że to paletka dla estetek. Nie jest to plastikowa, rozpadająca się paleta w stylu Lovely, nie jest to potencjalnie designerska, metalowa puszka której zaraz urwie się zawias - to po prostu zamknięta w kartoniku na magnes paleta, której twórcy wyraźnie zaczerpnęli inspirację z produktów theBalm, trochę też może ze świątecznych paletek Sephora, ale akurat taki styl i forma bardzo mi odpowiadają i oceniam to na duży plus - tak na początek. Paletę kupiłam w Rossmannie za około 25zł, co kwotą zawrotną, jak na paletę 15 cieni zdecydowanie nie jest. Tłem moich poszukiwań stał się szum wokół nowości Wibo, bo marka wraz z tegoroczną wiosną (powiedzmy, że wiosną...) ruszyła z premierami całkiem obiecująco. Jednak nie wszystko złoto, co się świeci - niby wiadomo, ale już sama oprawa i pomysł na te produkty sprawia, że chce się je mieć.

Paleta to teoretycznie nic nowego, jeśli chodzi o kolorystykę, ale z drugiej strony - są to odcienie, z których większość z nas korzysta i zawsze się przydają. To w większości beże, brązy, połyskujące złoto, czekolada i kilka chłodniejszych, srebrnych i czarnych odcieni. 
Plus za to, że te odcienie nie są swoimi klonami - mamy i biel, i beż, i cielisty brąz, i brąz chłodny, np. do modelowania załamania powieki. Brąz brązowi nierówny - i dobrze. Mam też taką refleksję, że paleta ta może nie jest najbardziej zróżnicowana kolorystycznie, jednak właściwie każdy z kolorów jest "użytkowy" - a nader często jest tak, że korzystamy wybiórczo z cieni w danej palecie. Tutaj - jestem przekonana, że sprawiedliwie spożytkuję każdy z nich :).


Paletka jest fajna pod względem rozmiarów: kompaktowa, a zarazem na tyle duża, że spokojnie możemy zabrać ją jako jedyną paletę np. na wyjazd - stworzymy z jej pomocą makijaż dzienny, kreskę (czarny cień), a nawet - korzystając np. z cienia milk chocolate - damy radę podkreślić brwi. Jeśli nie lubicie targać ze sobą kilkunastu różnych produktów - pod tym względem będzie idealna. Ma też spore lusterko, więc kolejny plus.

Odcienie jakie są - każdy widzi, według mnie to dobrze przemyślana i skonstruowana kompozycja. Robiąc swatche zauważyłam, że są przyjemnie kremowe, wręcz satynowe, chociaż nawet pod palcem, a już zwłaszcza pod pędzlem - lubią się osypywać. Na oku, gdy już zaaplikujemy je (koniecznie na dobrą bazę - nie ma przebacz) - siedzą na miejscu i prezentują się całkiem wdzięcznie. Odcienie połyskliwe, perłowe i z brokatem faktycznie nie tracą blasku i na powiece ładnie rozświetlają oko. Maty gdzieś po drodze gubią odrobinę swoją moc i trzeba ich trochę wklepać, aby były widoczne, ale spokojnie nadadzą się do rozjaśnienia łuku brwiowego czy wymodelowania załamania. Nie jest to jakość cieni theBalm, jednak w kwocie 25zł są to cienie przyzwoite: nie blakną, nie znikają - czego chcieć więcej? Dla mnie to dodatkowa korzyść, że nie dostaję zawału gdy taka paleta na przykład wyląduje z hukiem na podłodze ;).

Podsumowując: pośród mocno zróżnicowanej oferty Wibo, tonując hurraoptymizm i nie dając się zwieść marketingowej obietnicy, oceniam paletę Neutral naprawdę dobrze. Pasuje mi jej rozmiar, kolorystyka i jakość. Komu się spodoba? Jeśli szukacie palety z dominującymi odcieniami nude we wszelakiej odmianie, a dodatkowo cenicie sobie delikatny połysk, który znajdziecie w błyszczących odcieniach - śmiało możecie sięgać po tę propozycję Wibo. Zmajstrujecie nią w pełni matowy makijaż, ciemniejsze smoky, ale też otwiera spore pole do popisu do wielu pośrednich kombinacji. Ja daję jej zielone światło.

Kto już zaciera ręce? A może już ją macie? 
Zapraszam do dyskusji:
  1. Bardzo ładne prezentują się kolory choć raczej się na nią nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  2. Uff, nie zawiodła! Kamień z serca. Ja muszę spróbować je na dobrą bazę nałożyć, bo przyznam szczerze, że na dzienny makijaż nakładam je tylko na korektor i... u mnie nie do zdarcia. Za to pamiętam, że cienie theBalm trochę znikały z powieki - co prawda nie wszystkie, ale jakiś problem z brązem miałam, chyba w wersji Balm Jovi.

    Czasami sięgam jeszcze po Go Nude, ale raczej po pojedyncze cienie, bo w Neutral mam wszystko to, co aktualnie potrzebuję.

    Mam jeszcze takie marzenie, żeby Wibo zrobiło więcej produktów w takich opakowaniach - lekkie, solidne i kuszące wizualnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - u mnie akurat królują palety z tej półki cenowej, i tak - czekolada już pęknięta, sleek się rozleciał - a kartoniki, jeśli się nad nimi nie znęcać, dają radę!

      Usuń
  3. Zastanawiam się właśnie nad tą paletką ;) po Twojej recenzji przynajmniej wiem, że jak kupię to nie zmarnuję pieniędzy :)
    pozdrawiam
    labonnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze może się okazać, że oczekiwaliśmy czegoś innego, ale tutaj... no faktycznie, jeśli o mnie chodzi - polecam. Dziś wieczorem pojawił się też filmik Maxineczki, gdzie robi makijaż tą paletą - polecam zobaczyć na żywo :)

      Usuń
  4. Wibo zadziwia. Naprawdę ładnie skomponowana paleta i, jak czytam, jakościowo też nawet fajnie. Szkoda, że maty trochę słabsze, bo mnie właśnie one najbardziej interesują. Z drugiej strony w mojej paletce Benefitu maty też są słabe, więc nawet najlepsi na nich potrafią polegnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maty to chyba z gruntu wyzwanie, ale jak tak dziś robiłam nią pierwszy mejkap, i dla porównania sięgnęłam po theBalm to miałam już potem wrażenie, że theBalm jednak sypie się bardziej - choć pigmentację ma mocniejszą. Tak czy siak, dają radę i jak na paletę drogeryjną to chyba najlepsze dotychczas.

      Usuń
  5. Prezentuje się bardzo ładnie zwłaszcza te błyszczące brązy 😁 jednak mam już tyle cieni ze kolejną nie jest mi potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zdroworozsądkowe podejście, które i ja powinnam pewnie podtrzymać... no ale niestety, mnie się nie udało :)

      Usuń
  6. Bałam się na początku, że napiszesz na nią same złe rzeczy... Z dalszym czytaniem pozytywnie się zaskoczyłam. Po obejrzeniu zdjęć ze swatchami nie mam już żadnych wątpliwości, że jest to tania i godna propozycja dla osób, które lubią delikatny makijaż oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to podsumowałaś :) może zaczęłam trochę złowieszczo, ale cieszę się że zbudowałam napięcie :D

      Usuń
  7. Ja zacieram rączki ! Koniecznie muszę ja mieć, przepiękna jest ! Tylko nie wiem czy w moim pobliskim Rossmannie ja znajdę, bo ostatnio nie rzuciła mi sie w oczy a myśle ze bym jej nie przegapiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem Ci, że mogłaś przegapić, bo ja też prawie jej nie zauważyłam - w centralnej części szafy Wibo była wyeksponowana ta metalowa, a te leżały sobie jedna na drugiej gdzieś nisko w półce. Może dlatego się uchowały... :)

      Usuń
  8. Popatrzyłam na zdjęcie paletki i pomyślałam "fajne kolorki", a później swatche i pigmentacja powala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dalej, tym lepiej :) na plus też fakt, że zwykle w paletach nie jest tak, że wszystkie odcienie są takie użytkowe - a tutaj w zasadzie każdy się przyda.

      Usuń
  9. prezentuje się ładnie, ale jakoś mnie nie kusi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę silnej woli - mnie kusić nie powinna, ale... jak się stało, każdy widzi :D

      Usuń
  10. Bałam się pigmentacji, ale chyba niepotrzebnie. Jak ją dorwę to kupię, nie ma że nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory nabierane pędzlem nie czarują aż tak jak te w które wciskałam palce, ale wciąż jest bardzo dobrze - czuj się usprawiedliwiona i kupuj :)

      Usuń
  11. I mnie nie kusi również. Nie wiem dlaczego, ale strasznie zrażają mnie tak perfidnie kopiujące marki. Mają ładne opakowania i fajnej jakości cienie w dobrej cenie to dlaczego tym się nie bronią? Przecież więcej nie trzeba. MUR też już nie kupuję. Zawsze stawiam się na miejscu tych skopiowanych. Lepiej zrobić coś swojego słabszego niż ukraść czyjś pomysł i udawać, że nic się nie stało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paleta Neutral nie jest jeszcze stricte kopią - tak porównałam, że mnie kojarzy się trochę z theBalm czy Sephorą, prędzej ta druga, metalowa, jest wyraźną inspiracją :)

      Usuń
    2. Rozumiem, ale ja mam na myśli ogólnie markę, a nie tą paletkę, która jest fajna, ale niestety źle mi się kojarzy :)

      Usuń
  12. W takim razie się nie skuszę. Fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co za zadziwiający zbieg okoliczności! Kupiłam ją wczoraj i już zdążyłam wypróbować kilka kolorów z tej paletki :-) Totalnie się z tobą zgadzam. Uważam, że za taką cenę paletka jest bardzo atrakcyjna :-) Pozdrawiam, Ana :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze przed premierą znalazła się w moim zestawieniu najpiękniejszych paletek nude więc to oczywiste ze będę na nią polować! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno na polskim rynku drogeryjnym jest to perełka :)

      Usuń
  15. Wibo szaleje ostatnio:) trzeba im przyznać, że wypuszczają coraz lepsze mazidła. Paletka bardzo mi się podoba:) pewnie jak ją tylko znajdę, to kupię;) chociaż kusi mnie też matowa paletka MUR:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z MUR mam w tej tonacji czekoladową paletę i poza wkurzającym plastikiem, sprawuje się wciąż bardzo dobrze :)

      Usuń
  16. No, no! Wibo zaskakuje po raz kolejny :D przyznam szczerze, ze ostatnio widzę w internecie same perełki z ich kolekcji i sama po części tracę rozum, jak je widzę, ale staram sie nad soba panować, bo jednak nie potrzebuje 6 paletki w swojej toaletce :D nie mniej jednak wyglada przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna z nas nie potrzebuje więcej niż jednej dużej palety, ale same sobie zgotowałyśmy ten los i nawzajem się szczujemy, haha :D

      Usuń
  17. Poza niebieskościami kolorystyka bardzo w moim stylu! Wibo naprawdę szaleje, na plus oczywiście ;D Pomacam ją sobie jak będę miała okazję ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście te dwa srebra to wszystko jeśli chodzi o takie minusy, też wolę 10 odcieni brązu niż jeden poza gamą :D

      Usuń
  18. Jest piękna, jeśli ją dorwę w Rossmanie to na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w moim Rossmannie o dziwo leżał spory zapas, może to kwestia tego, że jest słabo wyeksponowana :D

      Usuń
  19. Na ostatnim zdjęciu bardzo przypomina mi paletki z Sephory, jakaś taka podobna :D Kolorystka jest przepiękna, bardzo mi się podoba, ale chyba się nie skuszę na nią.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyznam szczerze, że zarówno kolory jak i pigmentacja zachęcają do zakupu :) Brawa dla Wibo :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie skuszę się na tą paletke. Już od jakiegoś czasu czaiłam się na jakąś fajna paletę cieni :)
    meeveryday98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie skuszę się na tą paletke. Już od jakiegoś czasu czaiłam się na jakąś fajna paletę cieni :)
    meeveryday98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardziej niż theBalm była inspirowana Smashbox Full Exposure, tak na moje oko. Ale wygląda obiecująco, to jest pewne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kojarzy mi się z paletami MUA :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam i kolory są piękne, ale to osypywanie doprowadza mnie do szału :(

    OdpowiedzUsuń
  26. oo moje kolorki :D muszę ją mieć !

    polecam również paletkę Lovely jęsli jeszcze nie probowałaś dla mnie super :) recenzja u mnie na blogu http://umalujmysierazem.blogspot.com/ zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio cena tej paletki poszybowała w górę prawie 2krotnie! Na początku kosztowała ok. 25zł, ja kupiłam ją na promocji -49% za jakieś 13-14zł i jestem z niej mega zadowolona. Szczególnie kolorki summer breeze, secret eye oraz peach cream przypadły mi do gustu. Ostatnio zaś widziałam tą paletkę z Wibo w Rossmannie za uwaga 42zł!

    OdpowiedzUsuń