Mimo upału za oknem – ktoś tu postanowił dodatkowo podgrzać atmosferę. Od jakiegoś czasu w moim paznokciowym kuferku gości kilka fenomenalnych nowości, których dosłownie nie nadążam testować! Odkąd pamiętam, sięgałam głównie po jednolite lakiery, osiągając stonowany efekt końcowy – czasem pokusiłam się o proste zdobienie w postaci kropki lub półksiężyca, jednak manualnie nie przepadałam za zbyt misterną twórczością w obszarze paznokci. Sytuacja uległa zmianie, gdy zaczęły pojawiać się dekoracyjne nowości Semilac – łączące efekt niczym z salonu z banalną łatwością wykonania. Mam dla was trzy prawdziwe bomby w tej kwestii, jednak dziś zaczynamy delikatnie, subtelnie i lekko – od mgiełki w postaci pyłków Semilac Flash Galaxy.

Semilac Flash Galaxy to nowa linia pyłków na paznokcie, umożliwiających wykonanie stylizacji z efektem zorzy polarnej lub galaktycznych obłoków. Nasuwa mi się skojarzenie z migotliwym pyłem, najeżonym drobinami przywodzącymi na myśl syreni ogon lub skruszone kamienie szlachetne. W kolekcji znalazło się dziewięć odcieni, ku mojej radości – zarówno intensywnych, fioletowych czy kobaltowych, dedykowanych ciemnej bazie, ale także jasnych, srebrzystych – świetnych do wzbogacenia mlecznych i pastelowych lakierów hybrydowych.

Semilac Flash Galaxy

Chcąc znaleźć rózróżnienie pomiędzy pyłkami, można oprócz oczywistymi niuansami kolorystycznymi – podzielić je na dwie grupy. Pierwsza to te, które nie są zbyt mocno zmielone, za to okraszone większymi płatkami i drobinkami. To odcienie 660 Forest&Blue – opalizujący błękit z dodatkiem zieleni, 661 Gold&Green czyli zielona baza z odrobiną złota, 662 Ginger&Green czyli mieszanka złotawej miedzi i zieleni, 663 Azure&Green – odcienie niebieskiego z domieszką zieleni i fioletu oraz  668 Silver&Rosa: różowa baza wzbogacona fioletem i srebrem.

Semilac Flash Galaxy

Numer 664 Green&Purple to szmaragdowa, morska zieleń opalizująca na… fiolet,  666 Blue&Purple to ciemny granat obsypany fioletową mgłą, z kolei 665 Purple&Rosa – jest głębokim fioletem z różowym połyskiem.  667 Brown&Gold to brąz opalizujący na odcienie miedzi, i te właśnie odcienie zmielone są drobniej, bez wyraźnych płatków.

Semilac Flash Galaxy

Choć to właśnie fiolet, brąz i szmaragd najwyraźniej podbijają bazy w ciemnych odcieniach, mój wzrok od razu przykuły jasne pyłki, przywodzące na myśl drobiny śniegu połyskujące w zimowym słońcu. Semilac Flash Galaxy Silver&Rosa 668 to mieszanka srebra i turkusu na różowej bazie, po którą sięgnęłam aby lekko oszronić jednego z moich neutralnych ulubieńców – Semilac 155 Ivory Cream. To piękna, neutralna kość słoniowa – nie różowa ani beżowa, a idealnie kamienna i jasna jak szlachetny marmur. Na przygotowaną wcześniej płytkę paznokcia zaaplikowałam bazę oraz dwie warstwy koloru, a przed zaaplikowaniem ukochanego topu no wipe – wtarłam obficie pyłek przy pomocy Semilac Silicone Brush #01.  Powstały efekt to marmurkowa, połyskująca w słońcu mgiełka, która z pewnością przypadnie do gustu wszystkim wielbicielkom subtelnych zdobień na paznokciach. No i co ważne – aplikacja jest tak prosta i nie wymaga precyzji, że całość powstaje ekspresowo i nie stwarza problemu również w przypadku prawej dłoni.

semilac FLash galaxy

Semilac Flash Galaxy

Efekt trudno uchwycić na zdjęciu – najpiękniej wygląda w sztucznym świetle lub w słońcu, przyjmując różową i turkusową łunę. Jest jednocześnie na tyle subtelny, że z powodzeniem sprawdzi się tam, gdzie manicure powinien być stonowany i po prostu skromny – ale zarazem efektowny.

semilac semi flash galaxy

Następnym razem z pewnością sięgnę po ciemny fiolet lub granat i to właśnie z ich udziałem zmaluję coś w duecie z pyłkami Galaxy. W kolejce czekają jednak też jeszcze dwie wyraziste nowości i chyba mimo trwałości hybrydy, zmuszona będę nosić ją najwyżej tydzień – bo sama nie mogę doczekać się kolejnego efektu na paznokciach.

Jak się Wam podobają galaktyczne pyłki w delikatnej, dziennej odsłonie?