Uwielbiam jesień. Żadna siła nie przekona mnie, że błotnista, marudna wiosna jest lepsza niż przytulna, wielobarwna jesień z całym arsenałem pachnących wosków, kawy z cynamonem i ciepłymi swetrami. A, i jeszcze jedno – wracają intensywne, najpiękniejsze kolory na paznokcie, zaczyna się sezon na czerwień – ale nie do końca. Dziś o moich czterech, jesiennych typach czerwieni – przykurzonej, trochę brudnej, nieoczywistej – po prostu jesiennej.

Gdy zmyłam ostatnią hybrydę w jasnych, pastelowych odcieniach BUSINESS LINE – poczułam, że czas na coś bardziej intensywnego. Po lecie skóra blednie i ukochane, mleczne kolory nie wyglądają już na dłoniach tak dobrze. W ręce wpadł mi egzemplarz nowego magazynu Semilac, Manifique – a tam już na wstępie okładka zaatakowała mnie intensywnym odcieniem czerwieni. Stanowi temat przewodni debiutanckiego numeru, przywołując garść ciekawych faktów na temat samego koloru. Wiedziałyście, że początkowo, w okolicach roku 1920, lakier do paznokci który pojawił się w tym odcieniu, opierał się na tych samych składnikach co farby samochodowe? Na szczęście wszystko dynamicznie ruszyło naprzód i dziś mamy już cały arsenał lakierów w pełni dedykowanych paznokciom w całym przekroju tej barwy. Czerwienią przewodnią Semilac jesienią jest odcień 063 Legendary Red i taki kolor tez wybrała ambasadorka Margaret.Tak naprawdę czerwień rozwija się dla mnie w pełni zimą – wtedy jest najbardziej intensywna, jaskrawa lub przeciwnie – ciemno bordowa. Ale to właśnie ta jesienna daje mnóstwo możliwości – i jest moją ulubioną, bo najmniej oczywistą.

czerwone kolory semilac

Wprawdzie wkradła się tu jedna z bardziej klasycznych, soczystych czerwieni, ale pozostałe odcienie to już raczej wariacje jak ściągnięte z zakraplaczem z jesiennych liści. O których kolorach mowa?

026 My Love: intensywna, ciemna czerwień z dużą ilością maleńkiej, różowej drobinki.

071 Deep Red: głęboka, nasycona czerwień o chłodnej, eleganckiej tonacji – już bardziej w kierunku dojrzałej, brązowej wiśni

005 Berry Nude: dymna, rozbielona kombinacja czerwieni z nutą rdzawego brązu

189 Tuna Voyage: delikatnie rozbielony i zgaszony, bardzo elegancki odcień dojrzałej wiśni – bliżej mu do różu niż czerwieni

Wszystkie z tych odcieni charakteryzuje intensywna pigmentacja i wyraziste wykończenie na paznokciach. Mimo swoich rozbielonych, lekko przybrudzonych barw, pięknie kontrastują ze skórą i dobrze wyglądają zarówno na dłuższej, migdałowej płytce, jak i krótkich paznokciach.

Czerwień to zdecydowanie kolor nr 1 tej jesieni: czerwone swetry, płaszcze czy szaliki skutecznie ożywiają stonowaną, szarą garderobę. Ja chętnie sięgam po różne jej wariacje (sweter, którego fragment widzicie na zdjęciu to mój pierwszy ciuch w tym kolorze!) i myślę, że paznokcie w tej tonacji są idealnym jej uzupełnieniem.

Lubicie czerwień? Jeśli tak – to jaką, tę wiśniową i bardziej bordową, czy może intensywną i strażacką? Podrzućcie mi koniecznie swoje ulubione numery lakierów!