Spodnie z dzisiejszego wpisu, to nie sezonowy kaprys. U mnie w szafie obecne już w dwóch wersjach (paski i krata), wiem też, że w Waszych pojawiają się całkiem licznie. Nic dziwnego – te miękkie spodnie na pograniczu elegancji i totalnego dreso-casualu są – bez dwóch zdań – obowiązkowym elementem na jesień. Elastyczne, wygodne, a co najlepsze – pasują chyba do wszystkiego. Dzisiaj w 3 moich ulubionych wersjach z tego, co pod ręką – bo najlepsze ubrania to te, z którymi bez wysiłku możemy zestawić całkowicie różne komplety na wiele okazji, no nie? Wszystkie zestawienia łączą moje ulubione ostatnio buty, czyli białe, skórzane trampki z Saway – przypominam przy okazji o nadal obowiązującej zniżce na hasło MISKEJT20 :).

1. Z czerwonym swetrem oversize

Zeszłej jesieni czerwony był wszędzie – może nie wraca tak spektakularnie w tym sezonie, ale jak dla mnie – czerwony sweter warto mieć w szafie. Mój jest z Promod i ma dodatkowy akcent w postaci nieregularnego, wiązanego dołu – który nota bene związuję bezbarwną gumką z Rossmanna, tą samą którą doradziłyście mi w kwestii odstającego paska w torebce Ryłko. W tym wypadku szary + czerwony – rześki i niebanalny duet na codzień. Dorzućcie do tego ramoneskę i gotowe.

2. Z tshirtem i jeansową kataną

Przez ładnych parę lat w mojej szafie nie było jeansowej kurtki – miałam traumatyczne wspomnienia sztywnych, denimowych katan z okresu dzieciństwa, które obcierały łokcie i krępowały ruchy. Nabytek z H&M odczarował to zjawisko i odkąd ją mam – noszę na okrągło. Nie mam odwagi żeby łączyć i jeansowy dół i górę, ale z tymi spodniami i dowolnym tshirtem – to najprostszy przepis na wygodny strój na codzień.

3. Ze szmaragdowym swetrem i bieliźnianym topem

To jest wersja, która spokojnie obroniłaby się do szpilek – ale ja konsekwentnie trzymam się trampek, bo w rzeczywistości to w nich na codzień chodzę. Luźny sweter z kieszeniami w kolorze nr 1 tej jesieni, czyli szmaragdowej zieleni zmiękcza i łagodzi całość, ale żeby nie było nudno – pod spodem bieliźniany top z koronkowym wykończeniem. Mimo trochę bardziej kobiecego charakteru – kolejne zestawienie, gdzie pierwsze skrzypce gra wygoda. Sweter jest z Sinsay, top – Zara.

Dajcie znać, czy jesteście w gronie posiadaczek tych słynnych spodni, z czym je zestawiacie i która z moich skromnych, casualowych propozycji Wam podoba się najbardziej.

LINK DO SPODNI: SPODNIE TAILORING BERSHKA