Jeśli trafiłyście na ten wpis, to są tylko dwie możliwości. Albo kawałek Old town road wszedł Wam wyjątkowo mocno i rozważacie zakup kowbojskich botków, albo – śledzicie mnie na Instagramie – i jesteście ciekawe, jak zamierzam obronić mój najnowszy obuwniczy zakup poprzez stworzenie z moimi czarnymi, wężowymi botkami z klamrami przykładowych stylizacji. Nie ma sensu zbędnie przedłużać, zapraszam więc do konkretów – przed Wami 10 moich wizjonerskich stylizacji, w których główną rolę grają botki ze Stradivariusa, a wszystkie pozostałe elementy pochodzą z H&M. Wynika to z tego, że to w sumie najbardziej uniwersalny stylowo sklep w którym można znaleźć różne elementy, a po drugie… taki research to kawał ciężkiej roboty i nie wiem ile czasu zajęłoby mi to wszystko, gdybym wypłynęła na szerokie wody wszystkich sieciówek. Link do botków znajdziecie TUTAJ, a pozostałych rzeczy szukajcie więc – w razie potrzeby – właśnie w H&M. KONIECZNIE dajcie mi znać, jak się Wam te sety podobają, no i kluczowe – co z tymi botkami: hot, czy not? 🙂

Zestaw 1

Zwiewna sukienka, ale – bądźmy realistkami – w warunkach polskiej jesieni z przyjemnym, oversizowym swetrem w karmelowym odcieniu. Do tego zgrabny worek z motywem węża, podobnie, jak botki.

Zestaw 2

Set typu jest mi wszystko jedno, musi być wygodnie – ale ponieważ nigdy nie jest nam do końca wszystko jedno, to bluza jest w ciekawym odcieniu brudnego różu, a jeansowa katana ma fajny i wygodny, luźny krój żebyśmy nie poruszały się w całości jak ludzik michelin.

Zestaw 3

Uuu, tu będzie elegancko. Kremowy golf z warkoczowym splotem, woskowane spodnie, pozłacany zegarek. Spokojnie mogłyby tu występować szpilki, no ale – chodzi przecież o te botki. Mój faworyt!

Zestaw 4

Niewiele elementów, bo i tak sporo się dzieje. Wzorzysta sukienka w kwiaty, luźny, trochę za duży płaszcz – możecie tu sięgnąć po czarne rajstopy albo i nie, ale i tak będzie ciekawie.

Zestaw 5

Znowu golf, ale delikatniejszy, klasyczne, wąskie jeansy – i marynara w kratę, dzięki czemu całość ma trochę paryski charakter. Kurczę, to wygląda wygodnie jak zestaw z bluzą, ale jest jednak takie dekadenckie i trochę bardziej eleganckie. Wyszło mi, nie?

Zestaw 6

No i pal licho elegancję – z natury wolę nonszalancję. Wygodny tshirt z ciekawym nadrukiem, kurtka khaki i dla kontrastu – pudrowy szalik i sprane mom jeans. Ja zawsze podwijam w nich nogawki, żeby te 2cm odsłoniętej kostki zrobiły robotę. Robią.

Zestaw 7

Rock’n’rolla ciąg dalszy, ale te składowe na pewno macie w swojej szafie. Znowu tshirt i jeansy, ale do nich – nieśmiertelna ramoneska, no i czapka, bo jak się nie ma odzienia z kapturem – to lepiej mieć czapkę. Zaufajcie mi.

Zestaw 8

Biała koszula w każdej szafie być powinna, to jasne. Żeby ją oswoić, fajnie dołożyć do niej miękki, przydługi kardigan – i tę koszulę oczywiście wcisnąć do środka mom jeans przepasanych kontrastowym paskiem. Może banał, ale to działa.

Zestaw 9

Też wariacja w tonacji brązu i karmelu, no ale rozumiecie. Wiązanie w tym swetrze robi całą robotę, a jeansy w odcieniu spranego grafitu to mój top jeśli chodzi o jesień.

Zestaw 10

Na koniec mocne uderzenie – mechaniczna pomarańcza w postaci intensywnego swetra sparowanego ze zmaltretowanymi, czarnymi rurkami, szarą czapką i najprostszym na świecie paskiem. Pasek jest konieczny, bo musicie za niego wetknąć sweter.

To co – który zestaw wygrywa? Czy którykolwiek sprawił, że przekonałam którąś z kowbojko-sceptycznych osób do tego typu butów? Przyznam, że sama mimochodem odszukałam tu rzeczy, których mi w szafie brakuje i mam ściągę na zakupy.

Mam nadzieję, że w ten czy inny sposób, zestawy okażą się przydatne i dla Was.