Czasem klasyka jest wszystkim, czego potrzebujemy – jeśli chodzi o świąteczny, zimowy manicure w klimacie Bożego Narodzenia, czerwień, złoto i granat to trójka idealna. Jeśli Wy też w grudniu wkraczacie w tryb zimowo-odświętny i funkcjonujecie ze ścieżką dźwiękową zespołu Wham – koniecznie zobaczcie z bliska te nowości, bo z pewnością idealnie wpasują się w tę koncepcję.

Kolekcja limitowana: trzy świąteczne hity: ostatnie sztuki dostępne w punktach stacjonarnych!

Nie bez powodu używam słowa “hity” – trzy nowe, limitowane lakiery Semilac swoje nazwy czerpią z najbardziej kultowych, świątecznych przebojów.

289 Jingle Bells – najbardziej intensywny z trójki, ekstremalnie świąteczny wariant na temat szampańskiego odcienia złota – składa się praktycznie z samych drobinek. Uwielbiam ten kolor, właśnie ze względu na szlachetny odcień złotego i to, jak piękny jest samodzielnie, oraz jak prosto pozwoli wzbogacić nawet klasyczny manicure.

290 All I want tafla drobinkowej czerwieni rozgrzewająca niczym doprawione cynamonem grzane wino. Piękna i głęboka, w swojej bazie wiśniowa, z drobinkami które rozjaśniają ją i dodają jej lekkości.

291 Last Christmas – kobaltowy błękit, intensywnie rozgwieżdżony i elektryzujący – czyli kropla ochłodzenia wobec czerwieni i złota.

Wszystkie trzy lakiery łączy intensywna pigmentacja i łatwość aplikacji – wystarczą dwie warstwy dla pełnego krycia i odpowiednio dużego natężenia drobinek. Z tą łatwością wiąże się zresztą jeszcze jedno – w wirze przedświątecznych przygotowań, nie stresujcie się już dodatkowo manicure i skrupulatnym tworzeniem misternych śnieżynek na paznokciach – chyba, że to właśnie Was relaksuje i macie ochotę.

Jeśli jednak nie – każdy z tych odcieni będzie świetnym wyborem dla uzyskania szybkiego, ale niebanalnego efektu końcowego, który z pewnością wprowadzi Was w świąteczny nastrój. Łączcie je z dotychczasowymi odcieniami, malujcie solo albo w formie błyszczącego – lub  matowego! – ombre – wybór należy do Was.